sobota, 1 stycznia 2011

Związek Szlachty Polskiej w Bydgoszczy 1 2008

KRONIKA



Członkowie którzy zadeklarowali chęć przynależnoścido organizowanego Oddziału ZSzP w Bydgoszczy: Andrzej Bogucki h. Awdaniec - Przedstawiciel Regionalny Związku w Bydgoszczy, Jarosław Antoni Janczewski h. Dołęga (Bydgoszcz), Tomasz Kozłowski h. własnego (Toruń),  Romuald Franciszek Kromplewski h. Korab (Bydgoszcz), Tadeusz Kromplewski  h. Korab  (Bydgoszcz), Janusz Franciszek Orlikowski h. Nowina Miasteczko Krajeńskie), Aleksander Piotrowski  h. Korwin , (Krasnodar, Rosja), Karol Józef Rawicz-Kostro h. Rawicz (Bydgoszcz), Michał Krzysztof Styp-Rekowski h. własnego (Tryszczyn).

Ważniejsze wydarzenia
Z okazji zbliżającej się 145. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego 1863 roku, w Miejskim Ośrodku Kultury w Bydgoszczy w dniu 9.01.2008 nasz Przedstawiciel Regionalny ZSzP , dr Andrzej Bogucki h. Awdaniec, wygłosił interesującą prelekcję na ten temat. Szczególnie omówione zostały działania powstańcze na terenie Kujaw. Mieliśmy możliwość bliżej poznać nie tylko tak znane postacie jak Romuald Traugutt i gen. Marian Langiewicz, ale może i mniej znane, jak: płk. Kazimierz Mielęcki h. Ciołek (Aulok), który zmarł od odniesionych ran w bitwie pod Ślesinem i jest pogrzebany w pobliskim Łabiszynie; Natalis Sulerzyski h. Junosza; płk. Edmund Callier i gen. Ludwik Mierosławski h. Leszczyc. Prelegent pokazał nam też swoje wcześniejsze publikacje na temat powstania. Słuchaczami byli licznie zgromadzeni członkowie tutejszego Towarzystwa Heraldyczno - Genealogicznego, miejscowi członkowie Związku Szlachty Polskiej oraz inni zainteresowani goście.Oprac. Romuald Kromplewski. Wiadomość ukazała się na Forum, gdzie dodatkowe pytanie zadała Pani Barbara Thun w sprawie Natalia Sulerzyskiego. Odpowiedzi udzielił Pan  Andrzej Bogucki następująco: „Natalis Sulerzyski h. Junosza (1801878), ziemianin, działacz narodowy ur.28.09. w Piątkowie pod Kowalewem Pomorskim w rodzinie szlacheckiej. Jego przodkowie przybyli na ziemię chełmińską z płn. .Małopolski. .Pochowany w Pluskowęsach, tak jak i jego rodzina. W Piątkowie do dziś istnieje Sulerzyskich piękny pałac. Obszerny biogram znajduje się z w: Słowniku Biograficznym Pomorza Nadwiślańskiego - Suplement, Toruń 1998,s.301-303. R.K.

W styczniu 2008 r. na Forum Związku Szlachty Polskiej toczyła się ciekawa dyskusja w sprawie politycznych i moralnych aspektów podpisania układu w Jałcie w 1945 roku. R.K.

Dnia 28 stycznia 2008 roku zmarł w wieku 66 lat prof. dr hab. Jan Pakulski, profesor zwyczajny Instytutu Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Zasłużony i wybitny badacz społeczeństwa polski średniowiecznej, wydawca źródeł. Był wybitnym kierownikiem znanego Zakładu Nauk Pomocniczych Historii. Tzw. "Szkoły Toruńskiej". Do jego głównych zainteresowań badawczych należały dzieje społeczno polityczne X-XV w. ,genealogia rodów  rycerskich, dyplomatyka ,biografistyka, numizmatyka ,heraldyka i sfragistyka. Do jego najważniejszych publikacji należą : "Siły polityczno - społeczne w Wielkopolsce w pierwszej poł. XIV w.", "Nałęcze Wielkopolscy w średniowieczu", "Bibliografia archiwistyki polskiej do 1970 roku". Główną jego pracą jest wydana w 2005 r. książka "Ród Godziembów".Był członkiem towarzystw naukowych w Toruniu, Bydgoszczy ,Włocławku i Polskiego Towarzystwa Heraldycznego. Współpracował z Bydgoskim Towarzystwem Heraldyczno Genealogicznym i Związkiem Szlachty Polskiej.Pogrzeb odbył się w sobotę 2 lutego 2008 r. o 11.00 nastąpiło pożegnanie akademickie w Auli UMK. Mszę św. celebrował ks. kan. Stanisław Kardasz, odprawiło Mszę św. siedmiu księży w kościele pw. Matki Boskiej Zwycięskiej. Ceremonia pogrzebowa odbyła się na cmentarzu św. Jerzego przy ul. Gałczyńskiego w Toruniu. W pogrzebie uczestniczyło liczne znamienite grono gości rodziny i przyjaciół. Odszedł do Pana zacny i skromny człowiek wybitny i bardzo lubiany. W uroczystościach pogrzebowych byli też m.in. przedstawiciele BTHG i Związku Szlachty Polskiej: Paweł Bogdan Gąsiorowski i Andrzej Bogucki. Wieczny Odpoczynek Racz Mu Dać Panie.(alb).

Bliny prawosławne  
to tytuł niezmiernie interesującej imprezy, która odbyła się w dniu 2 lutego w Centrum Kongresowym Opery Nova w Bydgoszczy. Organizatorami byli: Parafia prawosławna pw. św. Mikołaja w Bydgoszczy, Wydział Kultury Urzędu Miasta Bydgoszczy i w  szczególności należy tu wymienić inicjatora Pana Stefana Pastuszewskiego – Wielkiego Mistrza Bractwa Inflanckiego i radnego miasta Bydgoszczy. Imprezy tego rodzaju były organizowane w okresie międzywojennym, a obecnie było to jakby wznowienie po 69 latach przerwy. Salę wypełniła licznie publiczność, wśród niej również niektórzy członkowie Związku Szlachty Polskiej, z których  trzech należy właśnie również do Bractwa Inflanckiego (Andrzej Bogucki h. Awdaniec, Jarosław Janczewski h. Dołęga i Romuald Kromplewski h. Korab). Obecni byli także biskup prawosławny z Łodzi, księża prawosławni z różnych miast, także księża katoliccy i klerycy z Seminarium. Program wypełniły,  zrozumiałe w tych okolicznościach przemówienia organizatorów i biskupa, wspaniały występ Chóru Prawosławnego Oktoich z Wrocławia, oraz degustacja blinów prawosławnych.Według słów biskupa, Oktoich jest najlepszym chórem prawosławnym w Polsce . Tu kilka słów wyjaśnienia co to jest tzw. Bractwo Inflanckie. Jest to stowarzyszenie , jak na razie około 40 mężczyzn, którzy uznali za wskazane nieść pomoc polskim szkołom i bibliotekom na Inflantach,  ziemiach, które kiedyś przez 150 lat należały do Polski i gdzie do dzisiaj mieszka jeszcze wielu Polaków. Także organizujemy co roku wyjazdy w tamte strony, nawiązujemy kontakty z mieszkającymi tam rodakami oraz wydajemy naukowo – literacki ogólnopolski miesięcznik pt. Świat Inflant.Po występach, podczas degustacji blinów i innych smakołyków, członkowie Bractwa Inflanckiego poprosili biskupa o wspólne zdjęcie w holu kongresowym: Na zdjęciu od lewej stoją:Stefan Pastuszewski Wielki Mistrz Bractwa Inflanckiego, Bronisław Pastuszewski, Protojerej parafii prawosławnej św. Mikołaja Cudotwórcy w Toruniu ks. Mikołaj Hajduczenia, Witold Jobke, Andrzej Bogucki, Dorota Jakuta - przewodnicząca Rady Miasta Bydgoszczy, Tadeusz Borysewicz, ks. Paisjusz Martyniuk Biskup Piotrkowski Sufragan Diecezji Łódzko - Poznańskiej, Tadeusz Topczewski, ks. Jarosław Dmitruk Protojerej parafii prawosławnej św. Mikołaja Cudotwórcy w Bydgoszczy, Romuald Kromplewski, Leszek Droszcz, Paweł Bogdan Gąsiorowski.Romuald Kromplewski. Oprac. Romuald Kromplewski.

Zakon Krzyża i Miecza
W dniu 6 lutego 2008 r. w podziemiach kawiarni artystycznej "Węgliszek" przy ul. Batorego 1 w Bydgoszczy Imć Pan dr Andrzej Bogucki - Przedstawiciel Regionalny Związku, wygłosił odczyt nt. "Zakon Krzyża i Miecza". (Jest to Zakon z czasów II RP.). Impreza była zorganizowana w ramach działalności Bydgoskiego Towarzystwa Heraldyczno - Genealogicznego. Niemniej brali w niej udział również Członkowie ZSzP z Bydgoszczy, aczkolwiek tylko w ilości 30 %. Najwidoczniej, mimo łagodnej zimy, pozostali zapadli w sen zimowy. Cieszy natomiast to, że po odczycie odbyła się ożywiona dyskusja na temat cnót rycerskich, honoru i patriotyzmu.(R.K.).

Spotkanie w Seminarium 
W dniu 7 lutego 2008 r. w Wyższym Seminarium Duchownym w Bydgoszczy z inicjatywy Tutejszego 
biskupa Jana Tyrawy zostało zorganizowane spotkanie dla mieszkańców miasta z ks. prałatem Stanisławem Oderem - postulatorem przewodu beatyfikacyjnego śp. Papieża Jana Pawła II. Według słów postulatora, było to pierwsze w Polsce tego typu spotkanie. Przybyło około 200 osób, tyle ile mogła pomieścić aula. Wśród nich byli też niektórzy członkowie Związku Szlachty Polskiej: Pan Andrzej Bogucki h. Awdaniec – Przedstawiciel Regionalny Związku, piszący te słowa Romuald Kromplewski oraz spotkany przez nas alumn Seminarium Karol Józef Rawicz – Kostro h. Rawicz. Miło nam było usłyszeć, że  jakby przebywający w odosobnieniu, Pan Rawicz – Kostro nadal czuje się silnie związany ze Związkiem Szlachty Polskiej i w miarę możliwości będzie uczestniczył w  przedsięwzięciach Związku. Postulator, ks. prałat, mówił o życiu i dniach ostatnich Ojca Świętego, Jego twórczości, niezwykłej osobowości i duchowości. Potem wyczerpująco odpowiadał na pytania biskupa i uczestników spotkania na temat istoty i przebiegu procesu beatyfikacyjnego. Podaję to w wielkim skrócie: Pierwsze dwa pytania zadał  biskup Jan Tyrawa: 1).Pytanie o proces i o cuda 2) Czy w czasie procesu postulator musi przeczytać aż 50 tysięcy stron druku wielkiego formatu, które zawierają publikacje papieża? Odpowiedź: W procesie liczy się głos ludu, głos Kościoła i głos Boga (cuda). Wszystko musi być przeczytane, ale do tego pomocni są cenzorzy oraz komisja historyczna, bo trzeba też przeczytać wszystkie prywatne listy itd. Inna komisja bada też wszystkie publikacje, które ukazały się kiedykolwiek na temat papieża Oczywiście również te negatywne i wrogów Kościoła, których nigdy w historii nie brakowało. Pytanie z sali o datę beatyfikacji. W odpowiedzi postulator posłużył się powiedzeniem papieża Benedykta XVI, który mu powiedział po prostu: „Rób to szybko ale bardzo dobrze”. Dodał, że on przekaże swą pracę już za kilka tygodni do weryfikacji dla Kongregacji. Dodał, że tam przebiegają dwa procesy. Jeden dotyczący badania heroiczności cnót i drugi dotyczący badania sprawy cudów. Proces nie może mieć charakteru  subiektywnego, ale musi być obiektywny. Pan Andrzej Bogucki przypomniał, że był zwierzchnikiem Towarzystwa Gimnastycznego Sokół w Polsce. Ponieważ Ojciec Święty także był członkiem tej organizacji, to po jego śmierci sporządzono wniosek o beatyfikację z dokładnym uzasadnieniem i przesłano do Watykanu jeszcze zanim nowy papież oficjalnie wszczął proces i zanim wyznaczył postulatora. Zatem zapytał, czy te materiały znalazły się w dokumentacji procesu. Odpowiedź.: Tak. Ks. prałat powiedział, że przypomina je i że je czytał i dołączył do dokumentów procesowych.Było też pytanie z sali, prawdopodobnie jakiegoś Świadka Jehowy, a w każdym razie człowieka nie znającego katolickich prawd wiary, bo twierdził, że zmartwychwstaną tylko zbawieni, a nie wszyscy i że wobec tego nie ma sensu ustalać czy ktoś jest święty. Po co to wszystko? Odpowiedzi nie podaję, bo chyba ją każdy katolik zna. Następne pytanie: Ilu pracowników pomaga postulatorowi: Odp. W biurze w Rzymie są dwie osoby i także woluntariusze, a w Krakowie trzy.Na zakończenie ks. prałat Sławomir Oder powiedział, że wyznaczenie po przez papieża na postulatora spowodowało zamęt w jego życiu, bo oprócz tej ogromnej pracy jest też nadal prezesem Sądu Apelacyjnego w Watykanie, której to pracy też musi sprostać. Red. Romuald Kromplewski.