poniedziałek, 16 lipca 2012

Związek Szlachty Polskiej Oddział w Bydgoszczy 2 2012

KRONIKA




ZWIĄZEK  SZLACHTY  POLSKIEJ O D D Z I A Ł W  B Y D G O S Z C Z Y
Szanowni Państwo!
Członkowie Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz
Kronika Związku Szlachty Polskiej Oddziału w  Bydgoszczy została dotychczas opracowana i opublikowana w formie zeszycików za lata 1995 – 2004, 2005, 2006, 2007 nie posiadających numerów. Od roku 2008 zaczęto numerować zeszyciki , posiadające numerację rocznikami i ciągłą. Dotychczas ukazało się razem 30 zeszycików. Do numeru 1(26)2012 redaktorem całości Kroniki był Romuald Kromplewski h. Korab. Publikacje w Kronice zamieszczali też członkowie naszego oddziału. Kronikę otrzymywali członkowie naszego oddziału i Zarząd Główny w Warszawie, czyli nakład jest niewielki ok. 20 egz. Druk Kroniki jest tak pomyślany, żeby nastąpiła możliwość oprawienia wszystkich zeszycików w całość jako książkę, co uczynili niektórzy członkowie. Kronika jest również publikowana na naszym blogu http://bydgoszcz.szlachta.org.pl/
Redakcję Kroniki od tego numeru przejęła Ewa Teresa Kmiecińska h. Hozjusz. Oddajemy nowy kolejny zeszycik naszej Kroniki z numerem 2(27)2012 i zapraszamy wszystkich członków naszego oddziału do opracowywania i publikowania tekstów dotyczących działalności naszego oddziału, przeszłości swoich rodzin i rodów, wybranych rodzinnych biografii, notowania ważnych wydarzeń rodzinnych, swego udziału w życiu codziennym, społecznym, naukowym i kulturotwórczym. Ponadto zapraszamy do wspólnego włączania się w działania Związku Szlachty Polskiej. Zapraszamy też do przesyłania zdjęć lub skanów dokumentów. Zarząd naszego oddziału podjął uchwałę, że zostanie opublikowana książka, monografia dotycząca działalności naszego oddziału. W tym planowanym okolicznościowym wydawnictwie oprócz opublikowania materiałów dotyczących dziejów naszego oddziału zamierzamy również zaprezentować każdego członka, jego ród i rodzinę. Takie plany mamy do realizacji na ok. trzy lata. Toteż prosimy wszystkich członków o przygotowywanie już swoich opracowań o objętości do około pięciu stron.
Zapraszam do lektury
Ewa Kmiecińska h. Hozjusz

Spotkanie Zarządu Głównego z Zarządami Oddziałów Związku Szlachty Polskiej w Gdańsku 19-20 maja 2012 roku
Spotkanie Zarządu Głównego z Zarządami Oddziałów, zorganizowane przez Odział ZSzP w Gdańsku, rozpoczęło się o godz. 11:00 19 maja 2012 r. w Dworze Uphagenów w Gdańsku. Wszystkich przybyłych powitał Prezes Gdańskiego Oddziału, p. Andrzej Kopeć, a następnie głos zabrał Prezes Zarządu Głównego, p. Henryk hr. Grocholski dziękując organizatorom za przygotowanie spotkania oraz przedstawił Członków Zarządu Głównego: sekretarza Zenona Ilcewicza, skarbnika Wojciecha Wiszowatego, rzecznika prasowego ZSzP Michała Niemirowicza-Szczytta oraz członka Zarządu Henryka Wąsowskiego. Sekretarz Gdańskiego Oddziału, p. Jadwiga Kopeć zaprezentowała w prezentacji multimedialnej historię rodu Uphagenów oraz ich letniego dworu, w którym spotkanie się odbywało. Następnie reprezentant każdego z Oddziałów przedstawił krótkie sprawozdanie z działalności swojego oddziału począwszy od historii jego powstania, liczby członków w przekroju wiekowym oraz aktywność oddziału w chwili obecnej i plany na przyszłość. Przedstawiciele Oddziałów przybyli na spotkanie: Oddział w Białymstoku – prezes p. Łukasz Lubicz-Łapiński, Oddział w Bydgoszczy – prezes p. Andrzej Bogucki, sekretarz p. Ewa Kmiecińska, Oddział w Chełmie – powody nieobecności wyjaśniał list od Prezesa Oddziału p. Izabeli Michalskiej, który odczytała p. Jadwiga Kopeć, Oddział w Gdańsku – prezes p. Andrzej Kopeć, wiceprezes p. Bogdan Ciundziewicki, sekretarz p. Jadwiga Kopeć, skarbnik p. Anna Dąbrowska-Potulska, członek Zarządu p. Krzysztof Leśniewski oraz pp. Julian Adamowicz, Maria Bąkowska, Witold Forkiewicz, Marcin Forkiewicz, Witold Iskrzycki, Ryszard Kozubowski, Andrzej Teleżyński i Wojciech Zaniewski. Oddział w Krakowie – prezes p. Norberta Tendera-Mocarska, Oddział w Warszawie – prezes p. Adam Pszczółkowski, Oddział we Wrocławiu – członek Zarządu p. Monika Janczewska, członek Komisji Rewizyjnej p. Adam Biliński-Tarasowicz, Oddział w Szczecinie – niestety, nie było reprezentacji. Po prezentacji oddziałów p. Adam Pszczółkowski odczytał list skierowany do uczestników spotkania przez członka Zarządu Oddziału Warszawskiego, p. Ireneusza Jastrzębskiego. Autor po krótkiej własnej ocenie działalności związku zaproponował cele i kierunki rozwoju na przyszłość. Prezes ZG  p. Henryk hr. Grocholski przedstawił ocenę działalności związku, nakreślił etapy i strategię akcesji do CILANE, poinformował o złożeniu wniosku do KRS o rejestrację zmian statutowych uchwalonych w grudniu 2011 r. oraz o dalszych krokach po ich zarejestrowaniu. Podkreślił zasadność podjęcia starań o przyznanie ZSzP statusu organizacji pożytku publicznego (OPP). Poruszono również sprawę Verbum Nobile i nowej formuły jej wydawania.  Padły propozycje większej aktywności Związku „na zewnątrz”. Obecnie Związek czynnie bierze udział w wielu uroczystościach centralnych i ogólnopolskich. Weźmie aktywny udział w obchodach 600-lecia Unii Horodelskiej oraz obejmie patronatem XI Międzynarodowy Konkurs Moniuszkowski w  Białymstoku. Zaproponowano również większy udział Związku w organizowaniu wystaw i konkursów fotogenicznych, większą współpracę ze szkołami, konsultacje połączone z lekcjami historii, prelekcje i spotkania z młodzieżą. Prezes Związku zaakceptował propozycję p. Ireneusza Jastrzębskiego utworzenia nagrody w postaci medalu lub statuetki dla uhonorowania osób najbardziej zasłużonych dla Związku i środowiska szlacheckiego. Poruszono sprawę integracji zarówno członków Związku, jak i sympatyków oraz środowiska szlacheckiego w tych regionach, gdzie jeszcze świadomość istnienia Związku jest znikoma. Organizowanie imprez i wyjazdów integracyjnych przez poszczególne oddziały ( na wzór aktywności oddziału białostockiego i bydgoskiego) wydaje się służyć idealnie temu celowi. Również zaproponowano utworzenie nowych oddziałów w Lublinie, Łodzi i w Poznaniu. Głównym problemem okazuje się znalezienie liderów, którzy podjęli by się tego zadania. Po przerwie p. Andrzej Bogucki zaproponował wprowadzenie obowiązkowej etykiety w Związku oraz wznowienie wydawania tzw. adresownika do kontaktów pomiędzy członkami Związku. Kolejna propozycja padła ze strony p. Łukasza Lubicz-Łapińskiego w sprawie współpracy z organizacjami zagranicznymi np. z organizacją szlachecką na Białorusi przy obchodach 600-lecia podpisania Unii Horodelskiej. Wyjaśnione zostały również problemy związane z akcesją do CILANE przez p. Adama Pszczółkowskiego, który też dodał parę cennych uwag odnośnie Forum ZSzP i strony Związku na Facebooku Na zakończenie p. Łukasz Lubicz-Łapiński wygłosił niezmiernie ciekawą prelekcję na temat „Genealogia Genetyczna Y-DNA Szlachty Polskiej”, w której omówił znaczenie współczesnej genetyki w badaniu historii i genealogii rodów szlacheckich. Obrady zakończono o godz. 18:30. Następnie w części nieoficjalnej goście zostali zaproszeni przez pp. Kopeć do przejścia się piękną drogą spacerową wzdłuż wybrzeża od Brzeźna do Sopotu, gdzie na strudzonych czekała zamówiona kolacja w przytulnej restauracji. Posiłek upłynął w niezwykle miłej atmosferze, można było poruszyć wiele interesujących tematów rodów szlacheckich, własnych historii rodzinnych, poszukiwań genealogicznych. Ok. godziny 22-giej wszyscy udali się na zasłużony odpoczynek. Następnego dnia goście wzięli udział we Mszy św. w kościele Opatrzności Bożej w Gdańsku Zaspie, obejrzeli witraże zaprojektowane przez członka Oddziału Gdańskiego ZSzP p. Witolda Forkiewicza, kaplicę Najświętszego Sakramentu oraz muzeum Jana Pawła II. Spotkanie zakończył spacer uliczkami Gdańska, zwiedzenie Kościoła Mariackiego oraz wspólne lody w miłej kawiarence na ul. Długiej. 
(ek)
Zdjęcie grupowe uczestników spotkania przed letnim dworem Uphagenów (fot. Archiwum ZSzP OB). Na zdjęciu od lewej: p. Jadwiga Kopeć, p. Łukasz Lubicz-Łapiński, p. Andrzej Bogucki, p. Witold Forkiewicz, p. Andrzej Kopeć, p. Wojciech Wiszowaty, p. Henryk Wąsowski (fot. Archiwum ZSzP OB). W czasie spaceru na molo w Brzeźnie od lewej: p. Michał Niemirowicz-Szczytt, p. Wojciech Wiszowaty, p. Zenon Ilcewicz, p. Łukasz Lubicz-Łapiński, p. Adam Biliński-Tarasowicz, p. Andrzej Bogucki, p. Ewa Kmiecińska, p. Henryk Wąsowski, p. Monika Janczewska, p. Witold Iskrzycki (fot. Archiwum ZSzP OB). W kościele Opatrzności Bożej w Gdańsku Zaspie przy tronie papieskim p. Andrzej Bogucki. Witraże projektu p. Witolda Forkiewicza w kościele Opatrzności Bożej w Gdańsku Zaspie.

Z prac Zarządu
Zebranie Zarządu Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz odbyło się w dworku p. Tomasza Kozłowskiego h. własnego. W spotkaniu uczestniczyli: - p. Andrzej Bogucki h. Awdaniec -  prezes, - p. Jerzy Żenkiewicz h. Półkozic - wiceprezes, - p. Tomasz Kozłowski h. własnego - skarbnik, - p. Ewa Kmiecińska h. Hozjusz – sekretarz  oraz p. Karol Wróblewski h. Ślepowron, członek Zarządu. Prezes Andrzej Bogucki przywitał serdecznie wszystkich zebranych członków Zarządu. Następnie otworzył zebranie kwestią zmiany organizacji spotkań Zarządu w okresie nowej kadencji. Ustalono, że spotkania robocze Zarządu będą odbywały się w Toruniu, natomiast spotkania oddziałowe w Bydgoszczy. Kolejną poruszoną sprawą była kontynuacja prowadzenia kroniki Oddziału ZSzP w Bydgoszczy. Wieloletni, niezwykle kompetentny i sumienny kronikarz i sekretarz Oddziału, p. Romuald Kromplewski h. Korab, ze względu na nadmiar obowiązków na uczelni oraz zdrowie zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Nowy sekretarz Oddziału, p. Ewa Kmiecińska h. Hozjusz, zobowiązała się do godnego kontynuowania kroniki w formie obecnej.  Zarząd podjął uchwałę i wystosowano apel do wszystkich członków Oddziału o przesyłanie historii swoich rodów, biografii przodków oraz ludzi uznających wartości szlacheckie, żyjących zarówno na terenach Pomorza i Kujaw, jak i na Kresach lub za granicą. Zarząd podjął uchwałę o zebraniu funduszy na publikację monografii naszego Oddziału i rodów zrzeszonych. Publikacja miałaby obejmować historię Oddziału, historie rodów członków Oddziału. Następnie przystąpiono do omówienia III. Sejmiku Szlachty Pomorza i Kujaw, który zaplanowano na 2 czerwca 2012 r. Ustalono, że Sejmik odbędzie się w dworze pp. Andrzeja i Katarzyny Rodziewiczów w Sielcu k/ Żnina oraz tematyką będzie nawiązywać do kształtowanie postaw honoru, godności obywatelskiej,  oficerskiej i żołnierskiej jako wzorców osobowych dla młodego pokolenia Polaków na przykładzie uczczenia pamięci 175-lecia urodzin płk. Kazimierza Mielęckiego, adm. Józefa Unruga, Jana i Jędrzeja Śniadeckich, rodów Skórzewskich i Rodziewiczów. W planach uwzględniono zwiedzenie: - kościoła św. Mikołaja w Łabiszynie oraz cmentarza, na którym znajduje się grobowiec płk. Kazimierza Mielęckiego, przywódcy powstańców styczniowych 1863/ 1864 na Kujawach, groby Radziwiłłów oraz powstańców wielkopolskich, - klasycystycznego pałacu Skórzewskich w Lubostroniu,  - gotycko-barokowego kościoła św. Floriana i sufraganii w Żninie, gdzie również można natrafić na ślady Jana i Jędrzeja Śniadeckich, tu właśnie urodzonych, - Dworu Marzeń pp. Rodziewiczów, w którym znajduje się Muzeum Pamięci adm. Unruga. Spotkanie Zarządu odbyło się w miłej atmosferze dworku. Gospodarze, pp. Kozłowscy, przyjęli członków Zarządu bardzo gościnnie i serdecznie. Pan Tomasz Kozłowski h. własnego wiele opowiedział o historii swojego rodu, ilustrując wszystko niezmiernie ciekawymi pamiątkami rodzinnymi, którymi przepełniony jest cały dworek. W przemiłej atmosferze wspominano dawne majątki na Kresach jak Turgiele czy kościół w Trokach, historie rodzinne sprzed lat. Rozmawiano również o ostatnich interesujących publikacjach. Przy czym pan Andrzej Bogucki h. Awdaniec podzielił się z pozostałymi członkami Zarządu swoimi ciekawymi książkami, a pan Tomasz Kozłowski h. własnego opowiedział oraz pokazał swoją pracę habilitacyjną dotyczącą badań antropologicznych na górze św. Wawrzyńca w Kałdusie koło Chełmna oraz kilka niezwykle ciekawych pozycji dotyczących Wileńszczyzny z własnego księgozbioru.
(ek)
Przed dworkiem p. Tomasza Kozłowskiego od lewej: p. Andrzej Bogucki, p. Karol Wróblewski, p. Ewa Kmiecińska, p. Tomasz Kozłowski, p. Jerzy Żenkiewicz.

221. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja
Vivat Maj! Vivat Król! Vivat Wszystkie Stany!
Marszałek Województwa Kujawsko Pomorskiego Piotr Całbecki zaprosił nas na obchody „Święta Flagi Państwowej”, 2 maja 2012 i na uroczystości 221. Rocznicy Konstytucji 3 Maja 1791, które odbyły się w Toruniu, gdzie delegacje reprezentowały nasze środowisko m.in. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” II Bydgoszcz – Fordon im. gen. Józefa Hallera, Związek Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz i Towarzystwo Pamięci Generała Józefa Hallera Oddział Bydgoszcz. Także delegacje naszego środowiska uczestniczyły w obchodach Święta Konstytucji 3 Maja w Bydgoszczy. Mszę św. odprawił na Starym Rynku ks. biskup Jan Tyrawa. Rozpoczęto  odegraniem Hejnału Maryjnego. Ks. biskup Jan Tyrawa w homilii wspomniał o fundamentach, na których wyrosła polska narodowa tradycja, polski duch i tożsamość. Podkreślił wyjątkową rolę Kościoła w dziejach narodu i państwa, o jego wolnościowym i obywatelskim charakterze polskich świętych, którzy wywarli trwały rys na pojmowaniu państwowości i władzy jako służenia dobru wspólnemu, do których myśli i świadectwa ciągle odwołujemy się, w sposób szczególny po odzyskaniu przez Polskę państwowości po II wojnie światowej i po odzyskaniu wolności dla niej przez 10-milionową „Solidarność”. W swej homilii m. in. powiedział: „Jesteśmy świadkami nowej fali, nazywanej sekularyzmem, postmodernizmem, agresywnego zwalczania chrześcijaństwa pod każdym pozorem. Dokonuje się to na płaszczyźnie prawa, sztuki, wychowania, a zwłaszcza środków społecznego przekazu”. Potem były oficjalne wystąpienia przedstawicieli władz państwowych i samorządowych. Tu trzeba zaznaczyć, że  podczas przemówień władz nie było porządku. Wyglądało jakby nikt nie był organizatorem uroczystości, np. nie przegrupowano po Mszy Św. pocztów sztandarowych, które ze smutkiem samodzielnie opuściły Stary Rynek zwijając sztandary, nie ustawiono ich wokół pomnika, ludność stała bez uporządkowania. Stali jak stali. W przyszłości organizatorzy – urzędnicy, powinni pouczyć się jak organizuje się różne uroczystości w szkołach. Gdy władze przemawiały nie było już sztandarów! Czytając zapiski kronikarskie w bydgoskich mediach: Portal Bydgoszcz24 i bydgoski dodatek do GW o uroczystościach Święta Konstytucji 3 Maja 1791, opisują one bydgoskie Święto 3 Maja. Jedna uroczystość, dwa zupełnie inne spojrzenia i zapisy. Byłem na tych uroczystościach. Przeczytajcie, i odpowiedzcie, która jest obiektywna?
(alb)

Msza Trydencka w bydgoskim  Sacre Coeur z udziałem monarchistów
w 1046 rocznicę Chrztu Polski
W bydgoskim Sacre Coeur, parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy, ks. prał. Roman Kneblewski odprawił przy głównym ołtarzu w niedzielę 15 kwietnia 2012 r. uroczystą Mszę Św. w Rycie Trydenckim w intencjach Ojczyzny, Narodu i Kościoła w Polsce. We Mszy Św. uczestniczyli monarchiści przybyli m.in. z Torunia i Bydgoszczy. Uczestniczyli też przedstawiciele Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz. Msza Św. była odprawiana w tradycyjnym Rycie Trydenckim po łacinie. Wspaniałą, wzruszającą, patriotyczną homilię wygłosił z ambony ks. prał. Roman Kneblewski, który zaznaczył o przypadającej 1046 rocznicy Chrztu Polski w 14.04.966 r. Przypomniał postać Mieszka I oraz o łączności kultury polskiej z kulturą łacińską rzymską, o której dziś tak niewielu przypomina ten fakt historyczny. Bez tego dnia Chrztu nie byłoby państwa polskiego. Była to mądrość naszych przodków, którzy włączyli polską społeczność w orbitę rzymską. Ks. prał. Roman Kneblewski przypomniał też o kulturze polskiego sarmatyzmu, tak wielce zasłużonego dla Rzeczpospolitej, gdzie Ojczyzna, Naród szlachecki i Kościół tworzyli swoją niepowtarzalną wspólnotę, z którą liczyły się inne mocarstwa. Spadkobiercami tej kultury jest Naród Polski. Przybliżył postać Króla Jana III Sobieskiego. Tym spoiwem był zawsze Król. Wspomniał też o Słudze Bożym Stefanie Kardynale Wyszyńskim, który w czasach PRL nazywanym był Interrexem. Ks. prał. Kneblewski zwrócił się do licznie przybyłych wiernych, aby bronili swojej tożsamości i kultury narodowej. Po Mszy Św. odbyła się przed głównym ołtarzem piękna ceremonia, podczas której złożyli przysięgę polscy monarchiści na wierność przyszłemu Królowi Polskiemu. Została odczytana Rota Przysięgi, którą monarchiści uroczyście powtarzali. Po czym wszyscy na klęczkach ucałowali Krucyfiks podany przez ks. prał. Romana Kneblewskiego. Pośród składających Rotę Przysięgi był bydgoski monarchista Andrzej Bogucki. Polscy monarchiści od wielu już lat przygotowują się i są przekonani, że w przyszłości zapanuje w Polsce ustrój monarchistyczny. Dziś wymienia się około 30 państw o ustroju monarchicznym oraz kolejnych 20, które pozostając w unii personalnej z Wielką Brytanią uznają zwierzchność aktualnej królowej Elżbiety II. W Europie obecnie jest 12 państw, które są monarchiami: Księstwo Andory, Królestwo Belgii, Królestwo Danii, Królestwo Hiszpanii, Królestwo Niderlandów, Księstwo Liechtensteinu, Wielkie Księstwo Luksemburga, Księstwo Monako, Królestwo Norwegii, Królestwo Szwecji, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Państwo-Miasto Watykańskie. Państwa uznające zwierzchność Korony Brytyjskiej połączone są  unią personalną, co sprawia, że za ich najwyższą władzę uważa się Królową Elżbietę II. Do tego katalogu zaliczamy m.in.: Australię, Bahamy, Kanadę czy Nową Zelandię. Ponadto królestwa odnajdziemy na kontynencie azjatyckim (Tajlandia, Kambodża, Nepal, Malezja), w Afryce (Maroko) i na Bliskim Wschodzie (Jordania, Arabia Saudyjska). Jedynym funkcjonującym państwem o statusie cesarstwa jest Japonia z cesarzem Akihito. Ponadto istnieją emiraty i sułtanaty. Są to monarchie występujące w kręgu kulturowym islamu np. na Bliskim Wschodzie, np. Arabia Saudyjska i Jordania. Emiratami są: Zjednoczone Emiraty Arabskie (federacja), Katar i Kuwejt. Sułtanatem nazywa się: Oman oraz Brunei.
Media: Michał Jędryka, Biret i Korona. Polscy monarchiści spotkali się w bydgoskim kościele, [w:] Ilustrowany Kurier Polski, Tygodnik lokalny, 19-25.04.2012, nr 3(2012), s.6. Tam 2 foto. W grupie składających przysięgę Andrzej Bogucki. 

Ryngrafy Znaki Ojczyzny
O. Eustachy Rakoczy wydał w 2011 r. album pt.: "Znak Ojczyzny. Jasnogórski ryngraf w polskiej tradycji rycersko-żołnierskiej".
Książka autorstwa Eustachego Rakoczego, paulina z Jasnej Góry, kapelana Żołnierzy Niepodległości, daje wnikliwy obraz jasnogórskiego ryngrafu, ukazując jego rolę w tradycji rycerskiej, szlacheckiej, żołnierskiej, ziemiańskiej, patriotycznej, w symbolice niepodległościowej, w życiu społecznym i rodzinnym. Przedstawia ryngraf, jako świadka czasów II wojny światowej i trudnego zmagania narodu o chrześcijański znak trwania w wierze ojców w latach totalitaryzmu komunistycznego. Ponadto książka, dotykając spraw skromnego znaku w postaci ryngrafu, odkrywa nieznaną praktycznie kartę dziejów duchowości polskiego oręża.
W tej fundamentalnej nowatorskiej pracy znajdują się akcenty szlacheckie i sokolskie dot. Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz. O. Eustachy Rakoczy ZP, Znak Ojczyzny Jasnogórski Ryngraf w Polskiej Tradycji Rycersko – Żołnierskiej, Częstochowa 2011, ss. 360, ikonografii 548. Jak pisze autor na s. 134: „Do środowisk kultywujących najlepsze tradycje wychowawcze należy bez wątpienia odrodzony ruch Sokolstwa Polskiego. Zrzeszający Gniazda Sokole Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce z okazji 135. rocznicy działalności zorganizował pielgrzymkę na Jasną Górę. Jej uczestnicy jako wotum złożyli ryngraf z wizerunkiem Jasnogórskiej Pani i dedykacją: „W hołdzie Maryi / w 135 rocznicę powstania Sokolstwa Polskiego / Lwów / Bydgoszcz / Jasna Góra 2002”. Wydano też okolicznościową pocztówkę: „Pamiątka z Pielgrzymki 25 maja 2002 r. Zob. bliżej: s. 130, 134, 259, 280, 317, ikonografie nr 402, 403, 404, 478, 479. Nr 402 : Ryngraf (awers), XXI w., złożony na Jasnej Górze 26.05.2002 r. z okazji 135. Rocznicy Sokolstwa Polskiego. Na drewnianej tarczy wokół ryngrafu wstęga ze Złotym Krzyżem Legii Honorowej Związku Sokołów Polskich w Wielkiej Brytanii – wotum dh. Andrzeja Boguckiego. Nr 403: Druh dr Andrzej Bogucki (ur. 1951), prezes Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce w stroju galowym sokolstwa, ze sztandarem sokolim, odznaczeniami, szablą i buzdyganem. Nr 404: Pielgrzymka Sokolstwa Polskiego na Jasną Górę w jubileuszowym roku 135 – lecia organizacji, w której uczestniczyło 1000 osób z 16 pocztami sztandarowymi Gniazd Sokolich. 19 zasłużonych Sokołów otrzymało kopie jubileuszowego ryngrafu, 25.05.2002. Zob. też obszerny opis [w:] Sokół Pomorski 2(35)2002, s. 1-3. Rodzina sokoła Piotra Grzeczki w 50. rocznicę śmierci ufundowała ryngraf upamiętniający zasługi przodka (ikon. 479).
Piotr Grzeczka (1880 – 1955) „działacz oświatowy i niepodległościowy, członek Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, przed I wojną światową założył i prowadził cztery tajne szkoły dla polskich dzieci w Berlinie. Zagrożone wynarodowienie dzieci uczył języka polskiego, polskiej historii, polskich pieśni. Zmobilizowany po wybuchu wojny i wysłany na front zachodni. W końcu grudnia walczył w powstaniu wielkopolskim, a następnie tworzył zręby organizacyjne 58. pp. Jako ochotnik walczył z bolszewikami w 1920 r. i w III powstaniu śląskim w 1921 r. Na awersie ryngrafu, pod wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, jego imieniem, nazwiskiem oraz datami urodzin i śmierci zostały zawieszone odznaczenia : Brązowy Krzyż Zasługi, Wielkopolski Krzyż Powstańczy, Medal Niepodległości i Medal Pamiątkowy za wojnę 1918 – 1921”.(UC)
Z Andrzejem Boguckim nie tylko o szlachcie
4 marca 2012 roku gościem "Obrachunków bydgoskich" był dr Andrzej Bogucki. Najlepiej powiedzieć o nim: bydgoski społecznik. Jest prezesem Oddziału Bydgoskiego Związku Szlachty Polskiej, Komturem Bractwa Inflanckiego, wiceprzewodniczącym Polskiego Towarzystwa Heraldyczno– Genealogicznego, a może przede wszystkim bydgoskim Sokołem. O tym wszystkim rozmawialiśmy w niedzielnych "Obrachunkach..".

Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Bydgoszczy
Uroczystości Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Bydgoszczy – Bydgoszcz odbyły się 1 marca 2012 r. Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - bohaterów walki z bronią w ręku, którzy nie uznali okupacji Polski przez Armię Czerwoną za koniec wojny o wolność ojczyzny. 1 marca nie jest datą przypadkową. Tego dnia w 1951 r. w warszawskim więzieniu na Mokotowie komuniści strzałem w tył głowy zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy walki. Byli oni ostatnim kierownictwem ogólnopolskiej od 1945 r. zbrojnej konspiracji. Zajęcie Polski przez Armię Czerwoną sprawiło, że tysiące żołnierzy nie złożyło broni. Wciąż byli gotowi walczyć o odzyskanie niepodległości. Pracownicy pionu edukacyjno-naukowego Delegatury IPN w Bydgoszczy przygotowali bogaty program obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. O godz. 14.30 rozpoczęło się w Sali im. Wojciecha Łochowskiego uroczyste spotkanie z żołnierzami polskiego podziemia niepodległościowego i ich rodzinami. Pośród żyjących nielicznych już dziś żołnierzy i rodzin „Żołnierzy Wyklętych”, środowisk poakowskich WiN-u, NSZ, NZW byli też potomkowie tych żołnierzy przedstawiciele rodzin sokolich, szlachecko – ziemiańskich, więźniów okresu stalinowskiego i innych. Po przywitaniu przez Krystynę Trepczyńską, naczelnik Delegatury IPN w Bydgoszczy, wystąpiła dr Alicja Paczoska-Hauke, historyk z pionu edukacyjno-naukowego Delegatury, która w świetnym wykładzie przedstawiła niezwykłe dzieje i bohaterstwo żołnierzy podziemia walczących o niepodległość Polski z komunistami. Jako badaczka dziejów podziemia antykomunistycznego stwierdziła, że na Kujawach i Pomorzu było bardzo silne. W IPN zachowało się bardzo dużo akt na ten temat. Pierwsze oddziały zbrojnego podziemia pojawiły się na Kujawach latem 1945 r.  Były tworzone niemal spontanicznie przez byłych członków Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Drobne kilkuosobowe grupy w miarę upływu czasu przekształcały się w oddziały liczące kilkadziesiąt osób. Jesienią 1945 r. podejmowały one wspólne akcje przeciwko komunistom. Stopniowo przechodzono od samoobrony do odwetowych wypadów na posterunki MO i UB, a w konsekwencji także do rozbijania aresztów w celu ratowania uwięzionych kolegów. Na Kujawach swoją działalność w latach 1945-1947 prowadziły dwa duże oddziały zbrojne: Jerzego Gadzinowskiego „Szarego” i Antoniego Fryszkowskiego „Rysia”. W czasie spotkanie można było zakupić wybrane publikacje wydane przez IPN. Jest to lista imponująca. Uruchomiony został także specjalny punkt konsultacyjny dla osób, które chciałyby złożyć wniosek o udostępnienie dokumentów w archiwum IPN. Na spotkaniu był też Mirosław Golon, dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, sławny historyk, który już w 2001 r. wydał naukową książkę pt. „Polityka radzieckich władz wojskowych i policyjnych na Pomorzu Nadwiślańskim w latach 1945 – 1947”. Przedstawił w swym wystąpieniu bohaterską walkę „Żołnierzy Wyklętych” o niepodległość w Polsce od 1945 r. do 1963 r. tj. do roku gdy zginął Józef Franczak ps. „Lalek” ostatni poległy w boju partyzant podziemia poakowskiego na terenie Polski. Tego samego dnia, o godz. 16.30 odbyła się w Bydgoszczy krótka uroczystość pod pomnikiem ofiar dwóch totalitaryzmów, zlokalizowanym przy bramie więziennej byłego Aresztu Śledczego WUBP przy ul. Wały Jagiellońskie 4, gdzie składano wieńce i zapalono znicze. Władze państwowe reprezentował Wicewojewoda Kujawsko Pomorski, który m.in. powiedział: „Obrażano ich słowem – zaplute karły reakcji, reakcyjne podziemie, bandyci. Taki obraz żołnierzy wyklętych kształtowała komunistyczna propaganda, która z kolei z funkcjonariuszy bezpieki czyniła bohaterów korpusu bezpieczeństwa wewnętrznego (…) Dzisiaj znamy prawie całą prawdę. Prawdę o patriotach, którzy nie chcieli pogodzić się z procesem sowietyzacji Polski. Znamy prawie całą prawdę, bo resztę skrywają bezimienne mogiły wykopane pod osłoną nocy przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa – mówił Wicewojewoda Zbigniew Ostrowski podczas bydgoskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Punktem kulminacyjnym bydgoskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” było w tym roku oficjalne otwarcie na Starym Rynku, o godz. 17.00, wystawy plenerowej pt. „«Dla Ciebie Polsko i Twojej chwały». Żołnierze Wyklęci Pomorza i Kujaw”, którą przygotowała dr Alicja Paczoska-Hauke. Wystawę, składającą się z 29 paneli, otworzył dyrektor oddziału IPN w Gdańsku dr hab. Mirosław Golon. Ekspozycja  czynna do 8 marca. O godz. 18.00 rozpoczęła się w katedrze pw. św. Marcina i Mikołaja w Bydgoszczy msza św. w intencji żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, którą koncelebrował i wygłosił homilię Jego Ekscelencja bp. dr. hab. Jana Tyrawę. Podkreślił, że „Żołnierzom Wyklętym" należy się dzisiaj przede wszystkim pamięć i szacunek. - Myślimy o tych, którzy w okrutnych mękach zginęli z rąk oprawców - zdawać by się mogło - już w czasie pokoju. Zginęli na polskiej ziemi z rąk Polaków - mówił bp Jan Tyrawa. Po mszy św. odbył się w świątyni półgodzinny koncert patriotyczny w wykonaniu Orkiestry Muzyków Bydgoskich EMBAND pod dyrekcję Ewy Makuli. W sobotę 3 marca 2012 r., ulicami Bydgoszczy przeszedł Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych organizowany przez Narodową Bydgoszcz. Na koniec należy zaznaczyć, że władze Bydgoszczy na czele z Prezydentem Rafałem Bruskim i Urząd Miasta oraz Rada Miasta nie włączyły się w obchody. Jedynie przybył jeden radny Stefan Pastuszewski. Warto też dodać, że podczas odbywającego się spotkania, o czym piszę wyżej, do Sali im. Wojciecha Łochowskiego przybyli bardzo liczni członkowie rodzin, którzy przybyli z terenu województwa kujawsko – pomorskiego. Wspominali ze wzruszeniem o swoich dzielnych przodkach bohaterach. Członkiem „Świerków II” był m.in. kpt. AK Alojzy Gładykowski ps. „Głóg”, aktualny prezes Okręgu Bydgoszcz ŚZŻAK. Oddział „Świerki II" operował w Puszczy Bydgoskiej i na terenach przyległych. Z Rybna k/ Przedecz na Kujawach przybył Jerzy M. Gadzinowski bratanek Jerzego Gadzinowskiego „Szarego”. Opowiedział o swym Ojcu. Jerzy Gadzinowski „Szary” urodził się 9 grudnia 1927 r. w Rybnie, pow. Włocławek. Jego rodzice, Mieczysław i Weronika Gadzinowscy od 1924 r. zarządzali majątkiem ziemskim o obszarze ponad 50 hektarów w Rybnie. Była to bardzo patriotyczna rodzina. Ojciec Jerzego był członkiem Polskiej Organizacji Wojskowej. Brał również brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. Z kolei, matka zajmowała się działalnością kulturalno-oświatową. Prowadziła bibliotekę, z której korzystali okoliczni mieszkańcy. W lutym 1940 r. rodzina Gadzinowskich została wysiedlona przez Niemców do Generalnej Guberni i zamieszkali w Drzewicy k. Opoczna. Latem 1942 r. J. Gadzinowski rozpoczął pracę na kolei jako pomocnik maszynisty. W sierpniu 1944 r. zrezygnował z pracy i wraz z bratem wstąpił do oddziału AK, dowodzonego przez por. NN „Bończę”. W październiku 1944 r. został ranny w walce z Niemcami w okolicach Końskich, we wsi Biały Ług, pow. Kielce. W czasie rehabilitacji do grudnia 1944 r. przebywał u kapitana Stefana Szlęzaka „Malwy” pod opieką siatki terenowej Opoczno AK. Następnie wyjechał na święta Bożego Narodzenia do domu i już do oddziału nie wrócił. W lutym 1945 r. pojechał wraz z bratem do Rybna. Eligiusz i Jerzy Gadzinowscy zaopiekowali się majątkiem do momentu powrotu rodziców. W marcu 1945 r. J. Gadzinowski rozpoczął naukę w Gimnazjum Ziemi Kujawskiej we Włocławku. W tym okresie czasowo mieszkał we Włocławku przy ulicy Reymonta 31, a do rodziców przyjeżdżał na weekendy. Wiosną zasilił szeregi konspiracyjnego "Pułku Ziemi Kujawskiej AK". Miesiąc później wraz z kolegami zaczął się ukrywać. W czerwcu nawiązał kontakt z oddziałami niepodległościowymi z Lubrańca i tam zasilił szeregi oddziału zbrojnego, który ścierał się z przedstawicielami władzy ludowej. Ich działalność to przede wszystkim pobicia i rozbrojenia funkcjonariuszy MO i UB, rozbrojenia posterunków milicji oraz wykonywanie wyroków śmierci. "Szary" został aresztowany w listopadzie 1945 podczas pobytu w Łodzi. Po pokazowym procesie został skazany na karę śmierci i rozstrzelany w więzieniu w Bydgoszczy.
Uroczystości reprezentowały m.in. Organizacje kombatanckie i patriotyczne, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” II Bydgoszcz – Fordon, Związek Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz, Polskie Towarzystwo Ziemiańskie Odział Pomorsko – Kujawski, Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w PRL Przymierze w Bydgoszczy, Stowarzyszenie Idee Solidarności 1980 – 1989, Chrześcijańska Demokracja – Stronnictwo Pracy, Region Bydgoski NSZZ „Solidarność”, Bractwo Inflanckie, Kibice Zawiszy.
Andrzej Bogucki Syn Jana Boguckiego, Żołnierza NZW.

Janusz Orlikowski h. Nowina w Pawłowicach
Zarząd Klubu Owczarka Niemieckiego Długowłosego w Polsce zorganizował 21-22.04.2012 - Wystawę wiosenną w Pawłowicach. Nasz członek Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz Janusz Orlikowski h. Nowina jest hodowcą tych pięknych psów i uczestniczył w tej wystawie. Jednocześnie zwiedził w Pawłowicach piękny Pałac Rodu Mielżyńskich h. Nowina. Od przełomu XVII-XVIII wieku z herbem NOWINA związane są Pawłowice, gdyż pieczętowali się nim Mielżyńscy. Krzysztof Ignacy Mielżyński 1670-1721 uważany jest za założyciela pawłowickiej linii rodu, pisarz wielki koronny Maksymilian Mielżyński 1737-1799, który w roku 1786 otrzymał tytuł hrabiowski, generał Stanisław Kostka Mielżyński 1778-1826 oraz drugi Maksymilian Mielżyński 1844-1916 – bezpotomnie zmarły wnuk generała i prawnuk - noszącego to samo imię - wspomnianego pisarza wielkiego koronnego. Herb Nowina zdobi hall i jedną z kordegard pawłowickiego pałacu.
(alb)

Rok Wyczółkowskiego 1986 i 2012
 W Bydgoszczy w 2012 roku jest obchodzony Rok Leona Wyczółkowskiego w 160. rocznicę urodzin tego wybitnego malarza, grafika i rysownika, jednego z czołowych przedstawicieli Młodej Polski w nurcie malarstwa realistycznego. W latach 1922 – 1936 był związany z terenem Wielkopolski i Pomorza. Związek Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz uczestniczył w tym Jubileuszu. Leon Wyczółkowski (1852 – 1936) podlaski szlachcic o sobie tak mawiał w zapiskach Adama Kleczkowskiego, „Notatkach z rozmów z Leonem Wyczółkowskim”, pomieszczonych w publikacji „Leon Wyczółkowski. Listy i wspomnienia”, opracowanych przez Marię Twarowską (Wrocław 1960): „Herb Wyczółkowskich – podkowa z krukiem jak herb Krasińskich. [Ślepowron]. Ojciec miał Ostrów nad Wieprzem, cztery do pięciu włók, dworek pod strzechą. Ojca mało przypominam sobie. Umarł w r. 1861 na suchoty, nie dziedziczne lecz nabyte. Wpadł pod lód. Chciał ratować konie i zaziębił się śmiertelnie. Chory ciężko, sprzedał majątek za sumę 10 tys. zł. Z rodzeństwa miałem brata Tolka, Teodora który żył 7 lat, siostrę jedną, która umarła 19 roku życia. Andzię, która żyła 8 lat, i Zosię pogrobową, która krótko żyła. Dzieciństwo cudowne, potem przykre lata w Warszawie”. /w:/ Dodatek do Bydgoskiego Informatora Kulturalnego styczeń 2012. 25 kwietnia 2012 r. w Bydgoszczy w Galerii Sztuki Nowoczesnej przy ul. Mennica 8 otwarto wystawę: „Wokół daru Franciszki i Leona Wyczółkowskich”, największa w tym roku, zorganizowana w ramach obchodów Roku Leona Wyczółkowskiego, została objęta Honorowym Patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego. Dyrektor Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy Michał F. Woźniak zaznaczył: - Wystawa to dar obojga małżonków. Do wystawy włączyliśmy prace ofiarowane przez Szulisławskich.  Wystawa jest próbą rekonstrukcji pierwotnego daru. Niemożliwe jest pokazanie jej w całości, ponieważ były to 942 prace, a część już, niestety, nie istnieje. Zaginione staramy się zastąpić, a także pokazywać na prezentacjach multimedialnych. Układ jest częściowo chronologiczny, który jest podporządkowany układowi tematycznemu. Liczba prezentowanych prac na wystawie jest płynna, jeszcze trwają ostatnie ustalenia, co do wyboru, a jest ich około stu. Kluczem są istotne prace dla twórczości Wyczółkowskiego. Większość nie była dawno prezentowana, niektóre nawet jeszcze nigdy. Stąd wystawa nawet dla znających twórczość Wyczółkowskiego będzie niezwykle atrakcyjna. Organizatorem wystawy jest dyr. Michał F. Woźniak Barbara i Dygdała- Kłosińska – współautorka wystawy. Wystawa prezentująca zbiory należące do Leona Wyczółkowskiego, ukochane rzeczy należące do mistrza, uzupełnione o prace Konstantego Laszczki przeniesie nas w atmosferę gościeradzkiego dworku. W otwarciu wystawy uczestniczyły delegacje Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz i Bydgoskiego Towarzystwa Heraldyczne Genealogicznego. Na temat otwarcia wystawy zob. Barbara Dygdała-Kłosińska, Wokół daru Franciszki i Leona Wyczółkowskich: Dostęp: 12.05.2012. http://muzeum.bydgoszcz.pl/wystawy/id,122,0,0,Wokol-daru-Franciszki-i-Leona-Wyczolkowskich Krzysztof Błażejewski, Spełnienie obietnicy, Express Bydgoski, 26.04.2012. Też, Gazeta Pomorska 26.04.2012.
Po uroczystościach w Rest. „Ogniem i Mieczem” odbyła się debata na temat Leona Wyczółkowskiego, omówiono dzieła sztuki Leona Wyczółkowskiego i jego dworek w Gościeradzu niedaleko Bydgoszczy, gdzie mieszkał i tworzył Leon Wyczółkowski. Grób Państwa Wyczółkowskich znajduje się w pobliskim Wtelnie. W debacie przypomniano tradycje upamiętniania w Bydgoszczy przez środowisko turystów i krajoznawców PTTK w Bydgoszczy. Od 1969 roku Oddział Miejski PTTK w Bydgoszczy organizował „Rajdy Śladami Leona Wyczółkowskiego”. W 1986 roku Koło 58 TWAT OM PTTK Bydgoszcz zorganizowało 50. lecie śmierci Leona Wyczółkowskiego. Zorganizowano 5 imprez turystyczno – krajoznawczych i kulturalnych. Na tę okoliczność Marek Drzycimski wykonał piękny exlibris, który posiadał 5 części. Na każdej imprezie młodzież otrzymywała jedną część. Po zakończeniu można było połączyć w jedną całość. Tu warto wspomnieć, że Marek Drzycimski wykonał ręcznie exlibris z płytki PCW, takiej jakie były wykonane podłogi w blokach mieszkalnych PRL. Trasy przebiegały: 1/ Wierzchlas, 2/ Wtelno – Gościeradz, 3/ Koronowo – Nowy Jasiniec, 4/ Muzeum, 5/Finał w Zespole Szkół Ekonomicznych. Paweł Bogdan Gąsiorowski wykonał ręcznie, wycinając żyletką w gumce kreślarskiej, na każdą trasę, okolicznościową pieczątkę. Pieczątki wykonane były jako klatki filmowe z motywem śladów Wyczółkowskiego na trasach turystycznych. Na szlakach wędrowała młodzież prowadzona przez nauczycieli zrzeszonych w Aktywie Opiekunów SKKT – PTTK Oddział Bydgoszcz, którego przewodniczącym był Andrzej Bogucki. Większość zrzeszonych w Aktywie nauczycieli to byli Ludzie nauczycielskiej podziemnej „Solidarności”. W obchodach 50-lecia uczestniczyło 1400 uczniów szkół bydgoskich. Celem tych imprez było przybliżenie postaci Leona Wyczółkowskiego poprzez organizowanie konkursów, obcowania z sztuką, szczególnie z malarstwem Leona Wyczółkowskiego, podczas spotkania w Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy. W samym zakończeniu uczestniczyło aktywnie i twórczo 230 uczniów. Na ten temat informowały: Kwartalnik „Trakt” ZW PTTK Bydgoszcz,  X. 1986, XII 1986. Zob. bliżej, Jerzy Długosz, Niepokorny „Trakt”, Kalendarz Bydgoski 2012, s. 240 – 243. Także: Śladami Wyczółkowskiego, Gazeta Pomorska, 15.12.1986 i 26.01.1987 oraz pismo krajoznawców „Gościniec” nr 4 z 1987, gdzie wydrukowano exlibris Marka Drzycimskiego. Zarząd Wojewódzki PTTK w Bydgoszczy w dniu 25 marca 1985 r. ustanowił : Medal im. Leona Wyczółkowskiego”, jako honorowe wyróżnienie nadawane działaczom PTTK zasłużonym w działalności turystycznej i krajoznawczej, osobom które w szczególny sposób przyczyniły się do rozwoju turystyki i krajoznawstwa. Medal był wykonany w dwóch wersjach srebrnej jako odznaczenie honorowe i brązowy pamiątkowy. Zob. Honorowe wyróżnienie „Trakt” X. 1986 i Medal im. Leona Wyczółkowskiego, Poznaj Swój Kraj, nr 6/1986.
(alb)


Niepokorny „Trakt”
Długosz Jerzy, Niepokorny „Trakt”, [w:] Kalendarz Bydgoski 2012, s. 240 – 242.
Kwartalnik PTTK, który był redagowany w latach 1986 – 1987 w PTTK Bydgoszcz przez ludzi niepokornych z podziemnej „Solidarności”.

Jerzy Długosz
Niepokorny „Trakt”
Godna przypomnienia jest historia ukazywania się informatora krajoznawczego „Trakt”. Powstał jako kwartalnik przy Regionalnej Pracowni Krajoznawczej Zarządu Wojewódzkiego PTTK w Bydgoszczy. Był początek roku 1986, kiedy to grupa młodych historyków, a zarazem patriotów lokalnych i wielbicieli turystyki, w osobach Jarosława Wenderlicha, Andrzeja Boguckiego i Pawła Bogdana Gąsiorowskiego postanowiła popularyzować historię i kulturę, piękno, zwyczaje i folklor Kujaw i Pomorza. Ukazanie interesujących obiektów zabytkowych w regionie, różnych ciekawostek przyrodniczych i geograficznych, także prezentacja dokonań działaczy PTTK i innych ludzi poświęcających czas dla dobra ówczesnych województw: bydgoskiego, toruńskiego i włocławskiego – wydawało się dla przyszłego zespołu redakcyjnego pisma czymś bardzo potrzebnym i ważnym. Przypomnieć trzeba, iż tkwiliśmy naonczas w czasach PRL-u, w okresie wypaczeń, różnych ograniczeń, lęków i niepokojów. Poprzez wydawanie takiego periodyku jak „Trakt”, chciano krzewić w ludziach ducha polskości, przywiązania do wartości historycznych i kulturowych.

Tytuł „Trakt” sugeruje drogę do przebycia. Według pomysłodawców miała to być droga ideowa i patriotyczna, którą winni pójść nie tylko dorośli, lecz przede wszystkim młodzież zrzeszona w istniejących wtedy Szkolnych Kołach Krajoznawczo - Turystycznych PTTK, będąca głównym odbiorcą informatora krajoznawczego. „Trakt” pomagał nauczycielom w realizacji celów wychowawczych. Poza szkołami ten 12-stronicowy kwartalnik formatu A4 otrzymywały m.in. biblioteki i muzea. Pismo miało zmienny nakład ok. 500-2000 egzemplarzy. Drukowane było w Wojewódzkim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli przy ul. Jagiellońskiej w Bydgoszczy. Jako pismo oficjalne podlegało cenzurze. Duża doza krytycyzmu, podejrzliwość i nieufność cenzorów wywoływały często grymas gniewu i niezadowolenia u osób, które miały z nimi do czynienia. Cenzura nie godziła się np. na wydawanie tego informatora jako pisma ciągłego, zabroniono nawet używać tytułu „Trakt”(!?). Nie zraziło to na szczęście redaktorów kwartalnika. W trzecim, kolejnym numerze z października 1986 roku, zamiast winiety z tytułem umieszczono szkic medalu Leona Wyczółkowskiego. Po kontroli cenzury i wydrukowaniu nakładu, na niektórych egzemplarzach zespół redakcyjny informatora krajoznawczego postawił zieloną pieczątkę „Trakt”. Na ostatnim numerze z grudnia 1987 roku w miejsce tytułu pojawił się wizerunek spichrzy bydgoskich. I znów, jak uprzednio, w redakcji przyłożono pieczątkę z nazwą „Trakt”. W skład kolegium redakcyjnego i redakcji weszli ludzie podziemnej NSZZ „Solidarność” w Bydgoszczy – Jarosław Wenderlich (redaktor naczelny), Andrzej Bogucki i Paweł Bogdan Gąsiorowski. Z kwartalnikiem współpracowali m.in.: Marek Drzycimski, Henryk Kulpiński, Marek Chamot, Stefan Pastuszewski, Janusz Umiński, Maciej Wdowicki oraz Lech Zagłoba-Zygler. Wszyscy pisali swoje teksty społecznie. Koszty papieru i druku pokrywał Zarząd Wojewódzki PTTK. Prawie każdy z sześciu wydanych numerów „Traktu” – poza nr. 3 – zawierał na pierwszej, niekiedy z przerzutem na inną stronę, tekst historyczny związany z regionem lub konkretnym miejscem. I tak w nr. 4 był artykuł o „Jedynym w Polsce grobie nieznanego powstańca wielkopolskiego” (w Bydgoszczy), uzupełniony materiałem o dziejach powstania, opatrzonym tytułem „Zwycięski zryw”. W nr. 5 sporo miejsca zajął tekst „Rajd Szlakami Rodła”, o kolejnym ogólnopolskim rajdzie turystycznym, który przebiegał przez obszar województw pilskiego i bydgoskiego. Wiodącą publikacją nr. 2 z lipca 1986 roku był artykuł „Pomnik chwały oręża polskiego” o odsłoniętym między Koronowem a Nowym Dworem monumencie upamiętniającym zwycięską bitwę z Krzyżakami, stoczoną tu w 1410 r. przez polskie rycerstwo. Zniszczeniom, dokonanym na najstarszej nekropolii bydgoskiej, w związku z budową ronda Grunwaldzkiego, poświęcono tekst pt. „Nieistniejące zabytki Cmentarza Starofarnego”, zamieszczony w numerze 1 datowanym na styczeń-marzec 1986 roku. Czas okazał się też nieubłagany dla zboru ewangelickiego, który w drugiej połowie XVIII w. wzniesiono przy ul. Podwale 5 w Bydgoszczy. W tym miejscu znajduje się dziś hala targowa. Historię powstania świątyni oraz jej upadłości przedstawiono w nr. 6 informatora krajoznawczego. Nr 3 „Traktu” wobec przypadającej w grudniu 1986 roku 50. rocznicy śmierci Leona Wyczółkowskiego, zdominowały materiały o artyście mieszkającym przez pewien okres w okolicach Bydgoszczy. Tytuły publikacji o Wyczółkowskim to: „Malarz Pomorza i Kujaw (1852 –1936)”, „Dworem i grobem związany”, „Honorowe wyróżnienie”, „Szlak Leona Wyczółkowskiego”. Mocną stroną tekstów w omawianym kwartalniku ZW PTTK są wspomnienia o byłych zasłużonych działaczach turystyki i regionalistach, takich jak Julian Rydzkowski z Chojnic (1891-1978), bydgoszczanach: Stanisławie Łabendzińskim (1880-1933), Wojciechu Rzeźniackim (1890-1954) i Stefanie Majtkowskim (1899-1985) oraz o bojowniku walk o niepodległość – księdzu ppłk. Józefie Wryczy z Wiela (1884-1961), a także wywiady z: ówczesnym prezesem ZW PTTK – Januszem Umińskim, pierwszym prezesem ZO Miejskiego PTTK w Bydgoszczy – Feliksem Władyszewskim, b. prezesem OM PTTK w Bydgoszczy – Henrykiem Krajczewskim, znanym fotografikiem i inicjatorem szeregu imprez turystycznych w naszym regionie – Czesławem Woźnym, jak również z turystą – seniorem Adamem Nowakowskim i odkrywcą prasłowiańskich wykopalisk w Biskupinie Walentym Szwajcerem. W kwartalniku zamieszczano stałe rubryki, jak np. „Z historii regionu”, „Życie Towarzystwa” i „Calendarium turystyki pieszej województwa bydgoskiego”. Osobom sięgającym po informator przydatne były porady dla początkujących turystów, opisy szlaków turystycznych i propozycje najbliższych wycieczek terenowych. Trudno o bardziej wnikliwą ocenę zawartości poszczególnych numerów tego pisma, w sytuacji tak krótkiego jego żywota, który zakończył się w grudniu 1987 roku. Nie wiadomo, jakie plany i zamierzenia mieli członkowie redakcji. Publikacje spotykały się z życzliwym przyjęciem czytelników. Na skutek częstych ingerencji bydgoskiej cenzury i pozbawienia funduszy, Regionalna Pracownia Krajoznawcza ZW PTTK zaprzestała drukować „Trakt”.
Jerzy Długosz (ur. 1947 r., Bydgoszcz), polonista, absolwent UMK, nauczyciel, pasjonat historii sportu bydgoskiego i turystyki. Długoletni współpracownik Sekcji Wydawniczej TMMB.


Karol Rawicz Kostro nasz diakon
Karol J. Rawicz Kostro h. Rawicz, członek Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz został 12 maja 2012 roku w bydgoskiej Katedrze wyświęcony na diakona. - „Dzisiaj wybieracie się w podróż, która będzie trwała całe wasze życie. Będziecie nieustannie w drodze, tak jak Chrystus” – powiedział bp Jan Tyrawa, który udzielił w katedrze święceń diakonatu sześciu alumnom Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Bydgoskiej. Biskup Jan Tyrawa podkreślił, że diakoni mają przyjąć to, co usłyszeli. – Jako szczególny głos Boga, do was skierowany. Bowiem nic nie dzieje się z przypadku, a wybrana droga będzie tą szczególną, która będzie trudna i wymagająca. W uroczystościach w Katedrze uczestniczyła delegacja Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz. Złożono następujące życzenia.
W.J.M.P. Karol J. Rawicz Kostro
ŻYCZENIA
W dniu uroczystej liturgii  otrzymania sakramentu święceń w stopniu Diakona, Związek Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz wyraża wielką radość i zadowolenie, że nasz członek  W.J.M.P. Karol J. Rawicz Kostro otrzymując od Boga Wszechmogącego wielki dar powołania, będzie w swoim życiu służyć Bogu, głosić Słowo Boże, pełnić posługę niesienia Wiary, Miłości i Nadziei pośród ludu Bożego Kościoła katolickiego. Życzymy Tobie by całe Twoje życie było napełnione światłością, miłością. Niech Boski Zbawiciel prowadzi Ciebie po pięknej lecz niełatwej drodze powołania dla ludu Pana, życzymy siły, wytrwałości, a przede wszystkim dużo zdrowia w tak ciężkiej posłudze. Niech ma Ciebie w swojej opiece i nad Tobą czuwa Niepokalana Dziewica Maryja wraz ze swoim Synem Jezusem Chrystusem. Modlimy się dzisiaj by Bóg błogosławił Ci oraz obdarzał nieustannie swoją łaską i pokojem. Dzisiaj radujemy się razem z Tobą i obiecujemy pamiętać o Tobie w modlitwie. Andrzej Bogucki z Rodziną wraz z Związkiem Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz, Bydgoszcz – Katedra, Anno Domini 12 maja 2012 r. Foto: Nasz diakon przyjmuje życzenia od Prezesa Oddziału Bydgoskiego ZSzP p. Andrzeja Boguckiego.

Pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego
W całej Polsce uczczono Pamięć Rotmistrza Witolda Pileckiego, też 13 maja 2012 r. w Bydgoszczy i Toruniu zorganizowano patriotyczne uroczystości.  Mszą św. i marszem ulicami Bydgoszczy uczcili pamięć o Witoldzie Pileckim - żołnierzu Armii Krajowej, który dobrowolnie dał się uwięzić w Auschwitz, a po wojnie został zamordowany przez komunistyczne służby bezpieczeństwa. Ks. prałat Roman Kneblewski, Sarmata,  znany jako organizator uroczystości patriotycznych, rozpoczął uroczystości Mszą świętą w tradycyjnym rycie rzymskim w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy pl. Piastowskim, bydgoskim Sacré Coeur. W Marszu Rotmistrza wzięli udział liczni bydgoszczanie z różnych środowisk m.in. Narodowej Bydgoszczy, KoLibra, Nowej Prawicy, Zawiszy Bydgoszcz i I Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego, uczestniczyły też delegacje Związku Szlachty Polskiej Oddział Bydgoszcz, Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego Oddział Pomorsko – Kujawski, Towarzystwa Pamięci Generała Hallera Oddział Bydgoszcz, Bractwa Inflanckiego. Podczas marszu wznoszono hasła patriotyczne i narodowe, m.in. “Cześć i chwała bohaterom”, “Wolność, prawda, niepodległość”, “Nigdy więcej komunizmu” i “Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Uroczystość zakończyła się na Starym Rynku pod pomnikiem Walki i Męczeństwa. Tam również poprowadził modlitwę ks. prałat Kneblewski. Wiersz Zbigniewa Herberta “Przesłanie Pana Cogito” odczytał Łukasz Bronowski. – Spotkajmy się także w przyszłym roku i w każdym kolejnym. Bohaterom, takim jak Witold Pilecki, jesteśmy to po prostu winni. Gdyby nie oni, nie moglibyśmy dzisiaj stać w tym miejscu i mówić po polsku – apelował Piotr Najzer, jeden z organizatorów marszu. Witold Pilecki ur. 13 maja 1901 w m. Ołoniec w północnej Rosji, dokąd rodzina Pileckich została przesiedlona przez władze rosyjskie w ramach represji za udział w powstaniu styczniowym. Jego dziadek, Józef Pilecki, siedem lat spędził na zesłaniu na Syberii. Pochodził z rodziny szlacheckiej, pieczętującej się herbem Leliwa. Ojciec Witolda, Julian Pilecki po ukończeniu studiów w Instytucie Leśnym w Petersburgu, przyjął posadę leśnika w Karelii. Po wstąpieniu w związek małżeński z Ludwiką Osiecimską zamieszkali w Ołońcu. Tam urodziło im się pięcioro dzieci. Od 1910 Pileccy mieszkali w Wilnie, gdzie Witold uczył się w szkole handlowej. Od 1914 należał do zakazanego przez władze rosyjskie harcerstwa. W 1916 założył własną drużynę, był drużynowym VIII drużyny im. Adama Mickiewicza w Wilnie. Maturę zdał w 1921 roku. W latach 1918–1921 służył w Wojsku Polskim. Jako kawalerzysta brał udział w obronie Grodna. 5 sierpnia 1920 wstąpił do 211 Pułku Ułanów i w jego szeregach walczył w bitwie warszawskiej, bitwie w Puszczy Rudnickiej i brał udział w wyzwoleniu Wilna. Dwukrotnie odznaczony został Krzyżem Walecznych. Po wojnie zdemobilizowany. W latach 20. XX w. rodzina Pileckich stała się właścicielem majątku Sukurcze niedaleko Lidy, który przeszedł jako wiano od Domeyków, wraz ze starym polskim dworem. Tam wychowywały się dzieci Witolda i Marii. Po II wojnie światowej Sukurcze był systematycznie dewastowany, w 1992 dwór i plac wokół niego był już w ruinie. Obecnie Sukurcze na Białorusi nie istnieją, nie ma śladu po domu, wykarczowano drzewa, zasypano stawy i jezioro z czynnym źródełkiem. Witold Pilecki w sierpniu 1939 został ponownie zmobilizowany. Walczył w kampanii wrześniowej jako dowódca plutonu w szwadronie kawalerii dywizyjnej 19 Dywizji Piechoty Armii Prusy, a następnie w 41 Dywizji Piechoty na przedmościu rumuńskim. Pod jego dowództwem, w trakcie prowadzonych walk, ułani zniszczyli 7 niemieckich czołgów oraz 2 nieuzbrojone samoloty. Ostatnie walki jego oddział prowadził jako jednostka partyzancka. Pilecki rozwiązał swój pluton 17 października 1939 i przeszedł do konspiracji. Po zakończeniu kampanii wrześniowej przedostał się do Warszawy, został jednym z organizatorów powołanej 9 listopada 1939 konspiracyjnej organizacji Tajnej Armii Polskiej. Początkowo pełnił funkcję szefa sztabu, następnie inspektora głównego. Był zwolennikiem wcielenia TAP do ZWZ, co nastąpiło na przełomie 1941/42 roku. W 1940 Pilecki przedstawił swoim przełożonym plan przedostania się do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, w celu zebrania od wewnątrz informacji wywiadowczych na temat jego funkcjonowania i zorganizowania ruchu oporu. W tym czasie niewiele było wiadomo o warunkach panujących w obozie. 19 września 1940 podczas łapanki wszedł w kocioł łapanki w bloku przy al. Wojska Polskiego 40, by dostać się do obozu Auschwitz (w Oświęcimiu) i zdobyć informacje o panujących w nim warunkach. Do obozu trafił w nocy z 21 na 22 września 1940 wraz z tzw. drugim transportem warszawskim. Jako więzień nr 4859 był głównym organizatorem konspiracji w obozie. W zorganizowanej przez niego siatce nazwanej przez Pileckiego – ZOW (Związek Organizacji Wojskowej). Opracowywał pierwsze sprawozdania o ludobójstwie w Auschwitz przesyłane na Zachód. W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 Pilecki wraz z dwoma współwięźniami zdołał uciec z obozu. W 1943–1944 służył w oddziale III Kedywu KG AK (m.in. jako zastępca dowódcy Brygady Informacyjno-Wywiadowczej „Kameleon” - „Jeż”), brał udział w powstaniu warszawskim. Początkowo walczył jako zwykły strzelec w kompanii „Warszawianka”, później dowodził jednym z oddziałów zgrupowania Chrobry II. W latach 1944–1945 przebywał w niewoli niemieckiej w stalagu 344 Lamsdorf (Łambinowice), oflagu VII A w Murnau. Po wyzwoleniu stalagu walczył w 2 Korpusie Polskim we Włoszech, w październiku 1945, na osobisty rozkaz gen. Władysława Andersa wrócił do Polski, by prowadzić w Polsce działalność wywiadowczą na rzecz 2 Korpusu. Jesienią 1945 zorganizował siatkę wywiadowczą i rozpoczął zbieranie informacji wywiadowczych o sytuacji w Polsce, w tym o żołnierzach AK i 2 Korpusu, którzy byli więzieni w obozach NKWD i deportowani przez Sowietów na Syberię. W późniejszym śledztwie wskazał też zorganizowane w Warszawie trzy magazyny broni. Prowadził również wywiad w MBP, MON i MSZ. Nie zareagował na rozkaz Andersa polecający mu opuszczenie Polski, w związku z zagrożeniem aresztowaniem. Rozważał skorzystanie z tak zwanej amnestii w 1947, ostatecznie postanowił jednak nie ujawniać się. 8 maja 1947 został aresztowany. W areszcie był torturowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. W trakcie ostatniego, jak się później okazało, widzenia z żoną, wyznał jej w tym kontekście: Oświęcim to była igraszka. Ostatecznie został oskarżony o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji. 3 marca 1948 przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie rozpoczął się proces tzw. „grupy Witolda”. 15 maja 1948 rotmistrz został skazany na karę śmierci i wkrótce stracony. Wyrok wykonano w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej, poprzez strzał w tył głowy. Prokuratorzy z Naczelnej Prokuratury Wojskowej w 1990 podjęli rewizję procesu grupy rotmistrza Pileckiego. Pierwotnie wniosek przewidywał rehabilitację, jednak Tadeusz Płużański wywalczył anulowanie wyroków. Unieważnienie wyroku w sprawie Witolda Pileckiego nastąpiło 1 października 1990. Witold Pilecki odznaczony został pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1995). 30 lipca 2006 prezydent Polski Lech Kaczyński przyznał Witoldowi Pileckiemu pośmiertnie Order Orła Białego. Po roku 1990, rozpoczęły się działania mające na celu rehabilitację Witolda Pileckiego. Do dziś trwa walka o pamięć narodową, stąd organizowane są uroczystości uczczenia pamięci wybitnego patrioty, który został wzorem dla dzisiejszej młodzieży.
(alb)

Tradycje sejmików PTTK Bydgoszcz
Zapis z Kroniki Bydgoskiej tom XXV. „[…] W latach 80., wbrew ograniczeniu przeprowadzania wielu inicjatyw, a często na przekór temu, nie zaniechano emisji materiałów krajoznawczych. Zespołowi Jarosława Wenderlicha (pod pseudonimem Urszula Sierzputowska) udało się wydać szereg numerów Informatora Krajoznawczego „Trakt”. Kiedy cenzura zakazała drukowania periodyku, Andrzej Bogucki zaopatrywał piechurów w materiały okolicznościowe. Modne stały się sejmiki patriotyczne popularyzujące rocznice historyczne. Ukazywały się m. in. broszury o: ks. Stanisławie Szychowskim (Śliwice), ks. Józefie Wryczy (Tuchola), gen. Józefie Wybickim (Będomin) i gen. Henryku Dąbrowskim (Poznań). Na sesję w 125 – lecie powstania styczniowego na Kujawach, towarzyszyło odsłonięciu obelisku w Trzemesznie (1988), przygotowano i wydano drukiem specjalne opracowanie, (s. 290). […]. Uroczyście obchodzono 120 i 125 rocznicę powstania styczniowego, odwiedzając w latach 1983 – 1988 miejsca bitew i mogiły na Kujawach i ziemi kaliskiej. W połowie lat 80. Przy Oddziale Miejskim Andrzej Bogucki utworzył Aktyw Opiekunów SKKT – PTTK, który co roku spotykał się na sejmikach nauczycielskich, s. 295. […]. Przypisy, s. 298 – 300. 3/ Andrzej Bogucki, Trzydziestolecie Klubu Turystów Pieszych „Piętaszki”, Kalendarz Bydgoski 1987. 4/ Andrzej Bogucki, Wojciech Rzeźniacki (1890 – 1954), Trakt – Informator Krajoznawczy ZW PTTK w Bydgoszczy, grudzień 1986. 46/ Aktyw Opiekunów SKKT – PTTK Andrzeja Boguckiego przy Oddziale Miejskim Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Bydgoszczy skupiał 96 nauczycieli – opiekunów około tys. młodzieży szkolnej. […]”. Wdowicki Maciej, Pół wieku pieszych wędrówek w Bydgoszczy, Kronika Bydgoska t. XXV, Bydgoszcz 2004, s. 285 – 300. Dot. m.in. pisma „Trakt”.